Jak wybiegliśmy przed dom, to tylko liczyłem, czy wszystkie dzieciaki są obok nas. A potem już tylko patrzyłem, jak wszystko płonie i wiedziałem, że nic nie możemy zrobić - opowiada Jan Brzęcki z Wojnowa. Dzień po świętach Bożego Narodzenia spalił mu się dom, w którym mieszkał z żoną i dziesięciorgiem dzieci. Stracili wszystko
przeczytaj całość
Kategoria: polska